Top of the Rock vs
Empire State Building vs
Edge vs
SUMMIT
– który punkt widokowy wybrać?
Nowy Jork posiada pięć płatnych platform widokowych i na każdej z nich robi się coś innego. Jeden dzień, jeden budżet, jedna decyzja. Ten artykuł pomoże Ci ją podjąć.
Masz w czym wybierać. Dlaczego to ważna decyzja?
Nowy Jork na ten moment oferuje pięć potężnych, płatnych platform widokowych, do których można kupić bilet: Empire State Building (86. i 102. piętro), Top of the Rock (Rockefeller Center, 70. piętro), SUMMIT One Vanderbilt (91.–93. piętro), Edge at Hudson Yards (100. piętro) oraz One World Observatory (100. piętro, wieża WTC). W poniższym artykule skupiam się wyłącznie na pierwszej czwórce – One World oferuje świetne widoki, ale lokalizacja na samym, dalekim południu Manhattanu oznacza, że siłą rzeczy nie zobaczysz z bliska środkowego i górnego Manhattanu.
Każdy z tych punktów kosztuje średnio 40–60 dolarów za podstawowy bilet i z każdego popatrzysz na ten sam Nowy Jork. Prawdziwa różnica tkwi w tym, co konkretnie widzisz przed oczami, jak się tam czujesz i co otrzymujesz za zapłacone pieniądze. I właśnie to rozbiorę za chwilę na czynniki pierwsze.
Osobiście byłem na wszystkich pięciu. I to kilkukrotnie. Nie dlatego, że szastam pieniędzmi, ale z racji tego, że prowadzę tego bloga – co roku odwiedzam je na nowo z gośćmi z Polski, sprawdzam nowe zmiany na żywo i aktualizuję swoje opinie. To, co czytasz poniżej, to nie są przetłumaczone opinie z Google – to powtarzalne, realne doświadczenia.
Szybki spoiler: gdybym miał wybrać i doradzić jeden jedyny punkt dla kogoś będącego w NYC po raz pierwszy, bez mrugnięcia okiem wybieram Top of the Rock. Poniżej pełne uzasadnienie.
Top of the Rock
Czego się spodziewać
Otrzymujesz dostęp do trzech poziomów (67., 69. i 70. piętro) będących świetną mieszanką wnętrz i tarasów zewnętrznych. Poziom 67. to chroniące przed wiatrem okna od podłogi do sufitu z imponującą ścianą Radiance Wall z kryształów Swarovskiego (ponad 50 metrów szkła). Poziom 69. otoczony jest wysoką barierą. Poziom 70. to idealnie otwarty, niczym nieosłonięty taras. Najnowsze lokalne atrakcje to SKYLIFT (unosisz się kilka metrów nad głównym tarasem w obracającej się szklanej kapsule) oraz The Beam Experience – gdzie przypinają Cię do repliki słynnej, stalowej belki znanej z historycznego zdjęcia „Lunch atop a Skyscraper”, która wyjeżdża lekko poza dach. Na jednym z tarasów działa świetna kawiarnia The Weather Room.
Dlaczego to absolutnie najlepszy widok w mieście
Z bardzo prostego powodu: idealnie widzisz z niego Empire State Building. Stoisz dokładnie naprzeciwko najbardziej rozpoznawalnego wieżowca świata – jesteś wystarczająco blisko, żeby uchwycić go na fantastycznym zdjęciu, ale na tyle daleko, żeby komfortowo objąć wzrokiem całą jego bryłę. Przebywając na każdym innym tarasie (włącznie z ESB), ten budynek znajduje się albo daleko za Twoimi plecami, albo majaczy gdzieś w dole, albo po prostu stoisz na nim i go nie widzisz. Z „Rocka” widać także świetnie Central Park – potężny zielony prostokąt wciśnięty między gęste wieżowce. To ten kadr, który od zawsze znasz z pocztówek.
Kup bilet na konkretną godzinę online – zaoszczędzisz kilka dolarów i wygodnie ominiesz długą kolejkę do kasy w budynku. Najlepiej wjechać tam około godzinę przed wyliczonym zachodem słońca. Pozwoli Ci to zobaczyć Empire State Building w złotych barwach, a po chwili obejrzeć jak zapala się na nim nocna, efektowna iluminacja (masz dwa przeżycia w jednej cenie). Od listopada do grudnia Twoja wizyta pokrywa się z funkcjonowaniem słynnej choinki bożonarodzeniowej przed Rockefeller Center.
Pamiętaj, że bilet standardowy nie zawiera przejażdżki SKYLIFT i The Beam – to atrakcje dodatkowo płatne na miejscu lub uwzględnione z góry w drogich pakietach VIP.
Empire State Building
Co zastaniesz na miejscu
Do wyboru masz dwa tarasy. Główny, klasyczny taras na 86. piętrze (320 metrów) jest w pełni otwarty – chodzisz wąskim korytarzem dookoła potężnej iglicy czując wiatr we włosach, podziwiając widok w promieniu 360 stopni. Przy dobrej widoczności ujrzysz stąd tereny aż 6 różnych stanów. Koszt to 47–60$ (ceny w NYC bywają dynamiczne niczym w liniach lotniczych). Wyżej znajduje się 102. piętro (381 metrów) – wymaga sporej dopłaty i oferuje wyłącznie zamknięte, panoramiczne okna; jest bardzo ciasno, ale wznosisz się wyżej nad miasto. Niewątpliwym plusem jest samo zjawiskowe lobby Art Deco oraz świetne wliczone w cenę biletu muzeum na 2. i 80. piętrze budynku opowiadające bogatą historię jego budowy.
To coś więcej niż tylko wysokość
Empire State to potężna i żywa kulturowa instytucja. Kojarzysz go z wielkiego ekranu – „King Kong”, „Bezsenność w Seattle” i dziesiątki innych obrazów zdefiniowały ten budynek w oczach świata. Obecność na 86. piętrze, na legendarnym, odkrytym tarasie, jest zaszczytem, którego nie podrobią żadne nowocześniejsze obiekty: stoisz dumnie wewnątrz ikony.
Jakieś minusy? Zdecydowanie największe kolejki w całym NYC. W szczycie letniego sezonu do windy czeka się nieraz od jednej do dwóch godzin (ratuje tylko Express Pass). Taras na 86. piętrze jest też dość wąski, więc tłok w piękny dzień bywa naprawdę przytłaczający. No i niestety, stojąc w nim – nie zrobisz mu zdjęcia.
Płatny Express Pass (kosztuje 97–138$ i obejmuje oba piętra) to w wakacyjnym szczycie absolutna konieczność, a nie zwykły luksus. Różnica między odstaniem 90 minut w ogromnym tłoku, a wjazdem na taras bez zatrzymywania się w 35-stopniowym upale, rzutuje na całkowity odbiór wycieczki. Tańszą alternatywą jest wejście na taras w okolicach godziny 21:00 – nowojorskie noce są nie mniej piękne, a kolejki w budynku magicznie znikają.
SUMMIT One Vanderbilt
Czego się spodziewać
Czekają tu na Ciebie trzy przestronne piętra wypełnione sztuką i lustrami. AIR (projekt Kenzo Digital): flagowa atrakcja – to gigantyczna sala z lustrzanymi podłogami i sufitami dającymi totalne złudzenie bycia w nieskończoności. REFLECT: piękna instalacja mistrzyni Yayoi Kusamy z odbijającymi kropelkowymi kulami. LEVITATION: wysunięte szklane skyboxy powieszone bezpośrednio 320 metrów nad ulicą Madison Avenue – z przezroczystą podłogą wyzwalającą gęsią skórkę. Na 93. piętrze znajduje się również tradycyjny taras zewnętrzny oraz restauracja Après.
Sztuka i widok w jednym miejscu
SUMMIT wymyka się ramom tradycyjnego zwiedzania – to w dużym stopniu artystyczne doświadczenie rzucone pod same chmury. Otwarto go z impetem w 2021 roku; świadomie zerwano w nim ze sztampową w Nowym Jorku wizją stania przy barierce na wietrze. Odbicia Manhattanu otaczają Cię tutaj po wszystkich stronach.
Dzięki świetnej lokalizacji zaraz obok dworca Grand Central masz tu doskonały wgląd z boku w wieżowce Empire State czy Chrysler Building. Głównym problemem jest w nim jednak tłok w sezonie – by w pełni nacieszyć się lustrzanym złudzeniem, najlepiej omijać tu weekendowe, oblegane popołudnia.
Z uwagi na bardzo specyficzną budowę (lustrzane podłogi) wymagane jest płaskie, bezpieczne obuwie. Bezwzględnie zakazane jest posiadanie klasycznych szpilek, korków czy butów z metalowymi zdobieniami, ponieważ trwale rysują one posadzki. Ze względu na fakt, że wszyscy patrzą non-stop na odbicia w podłodze, zaleca się ubiór w spodnie lub przynajmniej dbałość o krótsze spodenki ochronne pod samą sukienką. Okulary przeciwsłoneczne są absolutnie nieocenione przy dziennej słonecznej pogodzie (budynek wręcz oślepia).
Edge at Hudson Yards
Co zastaniesz na miejscu
Edge znajduje się na imponującym, 100. piętrze budynku z numerem 30 w nowoczesnym kompleksie Hudson Yards. Posiada on tytuł najwyżej zawieszonego zewnętrznego tarasu na całej półkuli zachodniej – aż 335 metrów nad zatłoczonym chodnikiem. Głównym punktem programu jest spory trójkąt ze zbrojonego szkła zatopiony w posadzce na samej krawędzi budynku. Pancerne szklane ściany zamontowane są z kolei w niewielkim, odczuwalnym wychyleniu o 5 stopni (opierając się o nie, spoglądasz w głęboki pion w dół). Dla chętnych dostępny jest bar obsługujący wychodzących.
Duży atut, ale i pewne wyzwanie
Edge to jak dotąd jedyne na Manhattanie miejsce budzące prawdziwe dreszcze, gdzie bez zabezpieczeń czujesz się tak, jakbyś naprawdę lewitował krok nad betonem; wiele odważnych osób odruchowo wstrzymuje oddech wchodząc tam na transparentną szybę w podłodze.
Ograniczeniem bywa tu jednak lokalizacja u zachodnich brzegów wyspy. Chociaż masz cudowny widok np. na Downtown i rzekę Hudson o zachodzie słońca, to całkowicie omija Cię spoglądanie na bogatą wschodnią część dzielnicy Midtown; na Empire State widać stąd niemal wyłącznie jedną płaską ścianę, a sam legendarny Central Park zasłonięty jest innymi biurowcami.
Najsłynniejsze nowojorskie wieże – zestawienie cech
| Top of the Rock | Empire State | SUMMIT | Edge | |
|---|---|---|---|---|
| Cena bazowa | od $47 | od $47 | od $43 opłacalne | od $38 najtaniej |
| Osiągana wysokość (m) | 260 m | 320 m / 381 m | 427 m szczyt budynku | 335 m taras obok |
| Widoczność na Empire State | ★★★★★ najlepsza z możliwych | ❌ (znajdujesz się na nim) | ★★★★☆ | ★★★☆☆ |
| Panorama Central Parku | ★★★★★ klasyczna, frontalna | ★★★★☆ | ★★★★☆ | ★★☆☆☆ |
| Możliwość wyjścia „pod chmury” | ✅ Tak (w pełni 70p) | ✅ Tak (klasyczne 86p) | ✅ Tak (boczny 93p) | ✅ Tak (boczny 100p) |
| Instalacje z pancernego szkła | ❌ Nie | ❌ Nie | ✅ Kapsuła LEVITATION | ✅ Potężny trójkąt podłogi więcej |
| Efekty artystyczne/instalacje | Płatny The Beam, Skylift | Rozbudowane Muzeum Historii | ★★★★★ wyjątkowe w skali miasta | Szkliste Schody (Skyline Steps) |
| Kolejki do wind (lato) | Średnie (szybko płyną) | Olbrzymie–Bardzo olbrzymie | Krótkie (ale w środku tłok) | Niskie duży komfort |
| Bezpośredni dojazd metrem | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★☆☆ |
| Wizytowy, wysoki bar / kawiarnia | ✅ Weather Room | ❌ Brak na tarasie | ✅ Wygodny Après | ✅ Luksusowy PrivÉ |
| Walory fotograficzne po zmierzchu | ★★★★☆ | ★★★★★ niezwykły romantyzm | ★★★★★ | ★★★★☆ |
| Środowisko przyjazne dla młodych | ★★★★☆ | ★★★★★ | ★★★★☆ | ★★★★★ uwielbiają to |
Odpowiadam na 8 dylematów podróżnika
Pytanie wędrujące do mojej skrzynki pocztowej zawsze brzmi tak samo: „Marek, mam absolutnie jeden dzień, jeden turystyczny bilet. Co mam wybrać?”. Poniżej bardzo szczere wytyczne na bardzo życiowe przypadki.
Pory dnia potrafią wiele zmienić
Kluczowy jest tutaj także ogólny sezon lotów. Amerykańskie wakacje (okres czerwiec–sierpień) oznaczają bezapelacyjnie najwyższe turystyczne zatłoczenie, a dynamiczne ceny szybują wtedy często jak u przewoźników. Zimowa pora bywa z reguły finansowo atrakcyjniejsza w rezerwacji i wyhamowuje gigantyczne tory ludzi do punktów kontrolnych, ale króciutki dzień i przenikliwe wichury mocno skracają posiedzenia. Skup się w miarę możliwości na złotym, wiosennym i umiarkowanie wczesnojesiennym pasie kalendarzowym; da ci on bezdyskusyjnie przyzwoite fotogeniczne dni, i rozsądnie gęste obłożenie przychodzących gości.
Powtarzam znajomym nieustannie jeden trik: omijaj punkt 12:00, szerokim i z góry ustalonym objazdem w trakcie urlopu. Pełne uderzenie promieni słonecznych od góry wypłukuje kontrasty na fotkach z daleka, nagrzewa tarasy zewnętrzne z uporem w trakcie pory gorącej – oraz niestety uderza w absolutny pik logistyczny podziwiających wycieczek zjawiających się akurat wprost po spożyciu szybkiego posiłku. Twardo strzeżcie się także letnich, dusznych wieczorów weekendowych w okolicy szczytu – wyśrubowana do granic dopłata dynamiczna przy bramkach wejściowych będzie tylko jednym ze sporych powodów do ewentualnej nerwowości w dusznych windach.
Bilety na tarasy widokowe NYC – jak nie przepłacić?
💡 Sprawdzone na własnym portfelu sposoby cięcia kosztów
- Karty wielowejściowe NYC CityPASS ($149): To bardzo sensowny plan na wizytę obu potężnych ikon (ESB + Top of the Rock + np. wstęp do potężnego muzeum Intrepid czy The Met) w pojedynczym opłaconym ryczałcie.
- Rozsądne oferty w oficjalnym duecie SUMMIT + Edge ($74): Wyciągnięty ze stron deweloperów oficjalny rabat. Koszt to tylko ułamek pełnych wydatków dwóch składowych z osobna – to gwarancja super wciągającej i na maksa intensywnej zwiedzanej środy lub wtorku.
- Polowanie u źródła w przeglądarkach w dni mało popularne: Kasy gigantów często włączają dynamiczne przeliczniki za dostęp na wyższy bilet sobotni czy niedzielny. Ten sam bilet na zwiedzanie widoku zaksięgowany i zarezerwowany z małym marginesem na bezwietrzny, normalny poniedziałek odchudzi czasem końcowy rachunek o $15 w kieszeni (w przeliczeniu na 4 osoby z rzędu w portfelu zostaje pyszny miejski obiad).
- Dzieci do 5. roku życia włącznie nie potrzebują przeważnie własnej płatnej wejściówki w wyżej opisywanych, wielkich 4 punktach (co do ewentualnych drobnych obostrzeń wiekowych zawsze dokładnie weryfikuj zasady kas u źródła podczas klikania w przycisk płatności!).
🏆 Zwięzłe podsumowanie – dopasuj bilet do sytuacji
Skoro w grę wchodzą spore nakłady na dolara oraz Twoje własne krótkie okna wycieczkowe – odrzucam puste dyskusje i powiem bez cienia najmniejszej zwłoki: Kierujcie swoje kroki przed kasy Top of the Rock. Decyduję z reguły się wskazywać tę opcję za wzór przed znajomymi, bynajmniej nie przez sam bezdennie uproszczony i pusty czynnik tańszego biletu wstępu obłożonego zniżkami przez karty zewnętrzne, ani braku wysokich technologii na posadzkach uciekających do pionowych chmur czy rekordowych wielomilionowych wydatków na instalację i potężnego pułapu – wybieram z tej listy zawsze Rocka od lat tylko z jednego kluczowego faktu: potężnego kadru oświetlonego słońcem wpadającego swobodnie pomiędzy wysokie szczeliny giganta – potężnego i dumnie oddanego ułożenia bryły samego kultowego ESB dokładnie umieszczonego idealnie u stóp Twojego wzniosłego wzroku wyprzedzającego ogrom twardej i nieszablonowej puszczy Midtown, a wielkich parków ze szlakami tuż w tle oświetlonych wież wybudowanych z grubych pieniędzy na 5. i 6. pięknej alei od wschodniej potężnej i spokojnej strony.
A Ty gdzie podziwiałeś panoramę? Podziel się na dole odczuciami
To nieodłączne elementarne doświadczenie zwiedzania, za którym tęsknią na lotnisku. Spojrzenie obcego oczu rzucone z wysokości tych chmur nie tłumaczy w lot, dlaczego nowojorczycy płacą horrendalne pieniądze za duszne klatki schodowe bez okna… ale podświadomie wbija w każdego pewność, z jak niesamowicie napędzanym miejscem mają obecnie swobodne i nieprawdopodobne wręcz twarde do ugaszenia skrzyżowanie swoich turystycznych ścieżek podróżnych na świecie.